Freestyle Libre – Pierwsze wrażenia | Test

freestyle libre opinia test

Przyznam się szczerze, że do testów Freestyle Libre podchodziliśmy jednocześnie z nadzieją i dystansem. Mieliśmy bardzo złe doświadczenia z CGM…Na początku choroby Panny H testowaliśmy w dwóch podejściach sensory CGM. Niestety nasze doświadczenia były po prostu kiepskie. Hania bardzo bala się każdej zmiany sensora, raz podszedł nam krwią więc był do wyrzucenia. Miejsce po aplikacji bardzo długo się goiło co dodatkowo blokowało nam miejsce na wkłucie. Generalnie na żadnym etapie użytkowania nie byliśmy zadowoleni z danych jakie otrzymywaliśmy… Być może wynikało to z nieustabilizowanej cukrzycy, być może z naszej jeszcze wtedy dość małej wiedzy czy doświadczenia, trudno powiedzieć… w każdym razie unikaliśmy sensorów Enlite (Medtronic).

Jednak każdy, kto ma kontakt z cukrzycą szczególnie typu 1 wie jak ważny w ustabilizowaniu wyników jest ciągły dostęp do poziomu cukru. Mierzenie cukru nawet kilkanaście razy na dobę nie da nam tego co wykres z ciągłego monitoringu. Dlatego Librę zakładaliśmy z ogromną nadzieją.

Zestaw startowy zamówiliśmy w wrześniu, niedługo po tym jak pojawił się na naszym rynku. Pudełeczko prosto z Niemiec (tak, tak, zamówienie składamy w polskim oddziale firmy Abbott ale przesyłka nadawana jest z Niemiec) dostaliśmy po tygodniu od złożenia zamówienia. Z założeniem sensora zwlekaliśmy jeszcze kilka dni z obawy przed aplikacją… teraz widzę że zupełnie nie potrzebnie.

Co wchodzi w skład pakietu startowego możecie zobaczyć tu, a jak wygląda aplikacja sensora możecie zobaczyć tu, dodatkowo filmiki do obu wpisów znajdziecie na naszym kanale na Youtube 🙂

Na wstępie powiem tylko, że poniższe wrażenia spisuję w trakcie użytkowania drugiego sensora. Pomiędzy pierwszym a drugim mieliśmy długie dwa tygodnie przerwy ponieważ pożyczyliśmy nasz czytnik innemu cukrzykowi do przetestowania a nie mamy w domu telefonu na androidzie, żeby skanować sensor przy pomocy aplikacji.

Przez cały okres użytkowania sensorów nie mieliśmy większych różnic w odczytach pomiędzy Freestyle Libre a Contour Plus One. Największa różnica pojawiła się przy wysokiem cukrze ale nadal była ona dla nas do przyjęcia. Zwykle pomiary różniły się tylko o kilka jednostek. Glukometru używaliśmy tylko w przypadkach kiedy wynik budził nasze wątpliwości.

Pierwszy sensor zabezpieczyliśmy plastrem smith&nephew od razu po aplikacji i zdjęliśmy go na ok 3 dni przed końcem żywotności sensora aby ten nieco się poluzował :). Przy aplikacji drugiego sensora zabezpieczyliśmy go dla odmiany dopiero po 3 dniach noszenia bo niestety tego wymagał. Dwa intensywne dni z kuzynostwem u babci spowodowały, że sensor, nie plaster, zaczął się odklejać.

freestyle libre opinia testfreestyle libre opinia test

Aplikacja sensora jest prosta, szybka i dość przyjemna (w porównaniu z sensorami Enlite). Panna H twierdzi, że prawie bezbolesna. Mimo moich obaw zdejmowanie też nie sprawiło nam problemu, trzeba to zrobić sprawnym, zdecydowanym ruchem i tyle 🙂 Miejsce po sensorze dość szybko też się zagoiło.

Niepodważalne zalety:

  1. Możliwość skanowania nieograniczoną ilość razy! W naszym przypadku ważne szczególnie wieczorem i w nocy lub po niedokładnie policzonym posiłku. Możemy skanować sensor co 5 min, obserwować co się dzieje i zareagować zanim cukier będzie zbyt wysoki czy za niski.
  2. Otrzymujemy wykres z dokładnymi dobowymi poziomami cukru! Przeglądając dane z glukometru mamy suche, wyrwane z trendu, pojedyńcze wyniki. Jeśli mamy aplikację do glukometru i oglądamy wykres to mimo, że mamy wrażenie, że wiemy co się dzieje nadal dysponujemy tylko pojedynczymi pomiarami. Tu mamy ciągły monitoring glikemii czyli wiemy dokładnie jakie były cukry przez cały dzień. Warto sobie uświadomić jaki to ogromny przeskok jakościowy w danych i w kontroli cukrzycy!
  3. Przy każdym wyniku mamy strzałkę trendu na podstawie której możemy wywnioskować co się będzie działo. Jeśli mam wynik 150 i strzałkę pionowo w dół to czekam i skanuje za 5 -10 min, przy takim wyniku na glukometrze podałabym drobną korektę… i odwrotnie jeśli mam na czytniku 120 i strzałka pionowo w górę to wiem że muszę być czujna, skontrolować cukier za chwilę i prawdopodobnie podać korektę, taki wynik na glukometrze by mnie po prostu uspokoił
  4. Możliwość skanowania przez ubranie, dyskretnie, bez potrzeby przerywania aktualnie wykonywanej czynności. Idealne na basenie czy na plaży, nie trzeba przerywać zabawy i osuszać paluszków.
  5. Dostęp do różnego rodzaju wykresów bez dodatkowych urządzeń. Czytnik Freestyle Libre podłączamy kabelkiem USB do komputera na który ściągamy oprogramowanie ze strony FrestyleLibre.pl i możemy spokojnie przeanalizować cukry. Co dla nas ważne program bez problemów działa na komputerach Apple!

freestyle libre opinia testfreestylelibre test opinie freestyle libre opinia test freestyle libre opinia test

Jak na razie z minusów znalazłam jeden ale bardzo ważny – koszt miesięczny to 510 zł. Koszt jednego sensora działającego dwa tygodnie to 255 zł. Wydaje mi się, że to są dobrze wydane pieniądze. Na razie będziemy korzystać z tego systemu prawdopodobnie nie non stop tylko np z kilkudniową przerwą pomiędzy sensorami ale szczerze Wam powiem, że taki ciągły dostęp do wyników uzależnia.

Aby uatrakcyjnić korzystanie z Freestyle Libry kupiliśmy Pannie H naklejkę na czytnik oraz kilka naklejek na sensory 🙂 – jest zachwycona.

freestyle libre opinia test