Zestaw podróżny |Podróże

zestaw podróżny cukrzyca typu1

Uwielbiamy wyjazdy weekendowe. Krótkie spontaniczne wycieczki w nieznane. Wyjazdy na dwa-trzy dni to nawet dla Panny H wielka przyjemność a zwykły pobyt u dziadków potrafi zamienić w niezwykłą przygodę. 

Niestety należę do osób, które najchętniej zabrałyby ze sobą wszystko ale jest coś bez czego się nie ruszamy. Nasz podstawowy zestaw podróżny. A właściwie awaryjna kosmetyczka Panny H. Możemy nie wziąć ze sobą przysłowiowej szczoteczki czy ręcznika ale pewnych rzeczy potrzebnych Pannie H do normalnego funkcjonowania nie kupimy w przydrożnym sklepie. Nasz cukrzycowy zestaw awaryjny jest wg mnie dość mały ale konieczny. Bez tego nigdzie się nie ruszamy.

zestaw podróżny cukrzyca typu1

Nasz zestaw spakowany w wysłużoną kosmetyczkę z Hello Kittty:

  1. Glucagen – na wszelki wypadek zawsze powinniśmy go mieć przy sobie. Jeszcze nigdy nie był nam potrzeby i oby tak zostało.
  2. Zapasowy glukometr + nakłuwacz + paski – u nas Contour Plus One + nakłuwacz OneTouch Delica.
  3. Pen z aktualnie używaną insuliną – u nas NovoPen Echo z krótko działająca insulina NovoRapid firmy Novo Nordisk.
  4. Dwa zestawy infuzyjne do pompy – u nas MiniMed Sure-T 60 cm Medtronic.
  5. Dwa zbiorniczki na insulinę – u nas Reservoir Medtronic 1,8 ml.
  6. Zapasowe igły – do Pena Insupen 32G 4mm i do nakłuwacza OneTouch Delica 30G
  7. Zapasowe baterie do glukometru i pompy oraz zaślepki.
  8. Waciki nasączone alkoholem do dezynfekcji
  9. Plaster  – przylepiec włókninowy Polopor Viscoplast 3M o szerokości 12,5 mm
  10. Cukier w saszetkach – u nas zawsze w glukometrze

zestaw podróżny cukrzyca typu1

I to jest paczuszka bez której nie ruszamy się nigdzie dalej lub na dłużej. Tak wiem, że możnaby ograniczyć jej zawartość, że wychodząc z domu ze ‚świeżym’ wkłuciem i działającym glukometrem nic nie powinno się wydarzyć przez najbliższe kilka godzin ale życie pokazuje nam zwykle, że jest inaczej. Oczywiście planując spędzić popołudnie w parku nie ciągniemy ze sobą tego wszystkiego ale już jadąc na kilkugodzinną imprezkę oddaloną nawet o kilkanaście kilometrów od domu, tak. Zdażyło nam się kilkukrotnie, że wkłucie zostało wyrwane w trakcie zabawy albo baterie przestały nagle działać. Kiedyś zbieg okoliczności sprawił, że i zestaw infuzyjny i nowy zbiorniczek odmówiły współpracy. Nagły powrót do domu z powodu braku jakiegoś drobiazgu nie jest w naszych planach. Ten zestaw pozwala nam spędzić kilka godzin a nawet dni w ‚spokoju’ :).

zestaw podróżny cukrzyca typu1